środa, 16 września 2015

Najłatwiejsze ciasto w świecie...

Wczorajszą niedzielę spędziliśmy w domu. Zaowocowało to upieczenieniem najłatwiejszego ciasta w świecie. Ponieważ syn mi dzielnie pomagał poszlo bardzo sprawnie i wzszło pysznie.
Ciasto jest proste, jak sama nazwa wskazuje. Przygotowane z oryginalnych proporcji w tortownicy o średnicz 23 cm wyjdzie dość niskie.
1 szklanka mąki
1 szklanka cukru (umnie 3/4 szklanki glukozy, bo muszę zużyć nadmiar)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 jajka
pół stopionej margaryny (u mnie masło)
śliwki, albo inne owoce, u nas brzoskwinie prosto z drzewa
dodatkowo 3 łyżeczki brązowego cukru
Składniki ciasta wzmieszać do połącyenia sie, wyłożyć do natłuszczonej tortownicy.   Na wierzchu ułożyć owoce, skórką do dołu. Posypać brązowym cukrem. Piec w temperaturze 170 stopni przez 40 minut. Sprawdzić patyczkiem.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz